To jest stara, nieaktualizowana już wersja portalu wydziałowego. Zapraszamy na www.mimuw.edu.pl.
Wydział MIM Uniwersytet WarszawskiFaculty of MIM University of Warsaw

Wyszukiwarka

Pomiń menu

Nasi studenci o sobie i o nas

Maria Donten

Maria Donten (JSIM)

Jestem studentką piątego roku jednoczesnych studiów informatyczno-matematycznych i obecnie uważam mój wybór kierunku studiów za bardzo dobrą decyzję. Chociaż planuję skończyć oba kierunki, wiem, że dużo bardziej interesuje mnie matematyka. Jeszcze po pierwszym roku nie byłam o tym przekonana - widziałam tylko podstawowe przedmioty i zupełnie nie wyobrażałam sobie, jaki jest związek tego, czego się uczę, z tematami aktualnych badań. Jednak sytuacja zmieniła się bardzo szybko. Na wyższych latach wszyscy studenci MIM są traktowani bardzo indywidualnie. Wydział proponuje wiele ciekawych przedmiotów z różnych dziedzin, pozwalając studentom zdecydować, czym szczególnie chcą się zajmować. Ambitni mogą wybrać część przedmiotów w wersji "z gwiazdką", czyli z rozszerzonym, trudniejszym programem. Z mojego doświadczenia wynika, że pracownicy naukowi chętnie rozmawiają ze studentami, i nie chodzi tylko o pomoc w zrozumieniu wykładu przed egzaminem, ale przede wszystkim o umożliwienie głębszego poznania dziedziny, którą się interesują. Dzięki temu, że chodziłam na wykłady o różnorodnej tematyce, i w każdej dziedzinie mogłam dowiedzieć się więcej, niż obejmował program wykładu, nie było trudno zdecydować, co naprawdę wydaje mi się najciekawsze.

Chociaż ostatecznie wybrałam matematykę, to absolutnie nie żałuję czasu poświęconego na studia informatyczne. A warto tu powiedzieć, że studia jednoczesne wymagają bardzo dużych nakładów pracy i czasu, i wcale nie są łatwe... Na informatyce moim zdaniem szczególnie warto zwrócić uwagę na zajęcia laboratoryjne - tam student pracuje praktycznie samodzielnie, poznając języki i narzędzia oraz projektując i pisząc programy. Moim zdaniem właśnie w ten sposób nauczyłam się najwięcej. A przede wszystkim nauczyłam się zdobywać wiedzę potrzebną do wykonania zadania.

Z perspektywy pięciu lat spędzonych na wydziale MIM mogę powiedzieć, że tutaj wymaga się od studentów przede wszystkim myślenia. To oczywiście nie znaczy, że można się nie uczyć, bo na egzaminie się wszystko wymyśli, ale istotnie bardziej liczy się zrozumienie problemu, niż zapamiętanie formułek z notatek. Z drugiej strony mam wrażenie, że praca studenta jest na wydziale szanowana - jeśli ktoś naprawdę się stara, to może liczyć na pomoc, jeśli nie wszystko pójdzie dobrze.


Błażej Madejski

Błażej Madejski (matematyka)

Studiuję matematykę i nie wypełnia to mojej całej przestrzeni życiowej. W wolnym czasie samorządzę się na uczelni (samorząd, parlament i coś w senacie), gram w GO, w wakacje bawię dzieci i co najważniejsze żyję (pełnią życia).

Dlaczego wybrałem MIM UW? Bo MIM i bo UW. Uniwersytet Warszawski to po prostu najwyżej postawiona poprzeczka w Polsce i jeśli decydujesz się rozwijać w jakiejś dziedzinie, to rób to z najlepszymi. Dlaczego Matematyka? Nie dlatego, że widziałem się jako naukowca, marzyłem o karierze nauczyciela czy aktuariusza (ten ostatni sporo zarabia). Na uczelni chciałem się rozwijać intelektualnie, nauczyć myśleć i rozwiązywać problemy. Wierzę, że współczesna edukacja ma rozszerzyć nasz sposób myślenia poprzez konfrontowanie nas z nieznanymi zagadnieniami i kontakt z ludźmi o otwartym umyśle. A to właśnie gwarantują nauki ścisłe, pod warunkiem, że są wykładane na dostatecznie wysokim poziomie.

Poza tym wykładowcy nauk ścisłych mają tą wspaniałą własność, że mają rację tylko wtedy, gdy ją naprawdę mają (to wiele zmienia). Nauka na Wydziale Matematyki, Informatyki i Mechaniki pozwala uczyć się od najlepszych, mieć z nimi kontakt (w Polsce nie jest to standardem), a i większość osób, które tam spotkasz, to niepowtarzalne indywidualności. Wydział polecam przede wszystkim osobom chcącym się rozwijać. Ogólnie: wszystko, czego Cię tu nie nauczą, znajdziesz na www.wikipedia.org. Po trzech latach studiów zaczynasz rozumieć wszystko co czytasz, po pięciu - czytasz podręczniki z dowolnej dziedziny i możesz robić wszystko.


Joanna Dys

Joanna Dys (JSEM)

Jestem studentką III roku jednoczesnych studiów ekonomiczno-matematycznych. Kierunek wybrałam tuż przed maturą i muszę przyznać, że zanim rozpoczęłam pierwszy semestr miałam bardzo mgliste pojęcie o tym, co mnie czeka. Początki nie były łatwe, ale warto było je przetrwać, bo JSEM w miarę trwania robi się coraz ciekawszy. Wspólne zgłębianie obu dziedzin wpływa zbawiennie zwłaszcza na naukę ekonomii. Zdobyte przez trzy lata narzędzia analityczne pozwalają zrozumieć niemal dowolnie zaawansowane modele rynkowe, a dzięki matematycznemu podejściu można spojrzeć na zagadnienia ekonomiczne z zupełnie nowej perspektywy. To niesamowite, jak wiele zastosowań w gospodarce ma abstrakcyjna z pozoru matematyka. Nie na wszystkie ciekawe teorie starcza czasu - zwłaszcza, że sam kierunek nie należy do przesadnie luźnych - ale warto zadbać, by studia na JSEM-ie wykorzystać jak najlepiej.

Przez trzy lata zdążyłam szczerze polubić zarówno studia, jak i wydział. W tym semestrze przebywam na wymianie w Danii i mogę stwierdzić, że na tle innych jednostek naukowych, i tych polskich i duńskich, WMIM wyróżnia się przede wszystkim wysokim poziomem i... ciekawymi studentami. Na pochwałę zasługuje również otwarta i chętna do pomocy kadra, a także elektroniczny system obsługi formalności, który znacznie zwiększa komfort studiowania. Dzięki temu można skupić się na tym, co najważniejsze - czyli zdobywaniu wiedzy. A okazji do tego z pewnością u nas nie zabraknie.


Marek Grabowski

Marek Grabowski (JSIM)

Nazywam się Marek Grabowski i jestem na piątym roku jednoczesnych studiów informatyczno-matematycznych. Na Wydział przyszedłem świadomie i nigdy tego wyboru nie żałowałem. Nie są to co prawda studia lekkie, ale za to rozwijające i bardzo satysfakcjonujące. Bardzo cenię sobie kontakt, jaki ma się u nas z pracownikami - grupy ćwiczeniowe z przedmiotów wybieralnych zwykle są małe, a opiekunowie prac, czy to licencjackich, czy magisterskich, nie mają na głowie dziesiątek studentów. Dobre jest też to, że Wydział studentowi ufa, co oznacza, że bardzo dużo zajęć można wybrać samemu. Druga strona medalu jest taka, że trzeba samemu za siebie myśleć, świadomie rejestrować i pilnować terminów, co niektórym może nie odpowiadać.

Mimo dużej liczby zajęć mam czas, żeby działać w samorządzie studentów zarówno na poziomie wydziałowym, jak i uniwersyteckim. Od czasu do czasu jestem z tego powodu nieobecny na zajęciach, ale nigdy nie miałem przez to żadnych problemów. Studia ścisłe bardzo mi w tej pracy pomagają, gdyż uczą odróżniać rzeczy ważne w danym zagadnieniu od drugorzędnych.